Kacper R.I.P.

11 lat temu 14-letnia Ania z Gdańska powiesiła się na skakance we własnym pokoju, niemogąc znieść upokorzenia jakie zafundowali jej koledzy z klasy. Dyrektor szkoły natychmiast podał się do dymisji, w dniu pogrzebu Ani we wszystkich szkołach obowiązywała żałoba, Sejm pożegnał dziewczynkę minutą ciszy, grób Ani osobiście odwiedził prezydent Lech Kaczyński, a kilka tygodni później w klasie, w które Ania się uczyła minister edukacji Roman Giertych przedstawił program „Zero tolerancji w szkole”.

Wojna o prezesów

Tam gdzie władza się sprzecza, gdzie nie uzgadnia pewnych rzeczy dla dobra państwa, tam zawsze traci obywatel. Nie może być tak, że prezydent po prostu odmawia nominacji, nie uzasadnia tego i nie współpracuje. Przecież ma przedstawiciela w Krajowej Radzie Sądownictwa, może przez niego przekazywać jakieś uwagi, wątpliwości, poddawać coś do rozsądzenia.

Wojna na górze 2.0

PiS miał postawić prezydentowi ultimatum – jeśli nie będzie szybkiej dymisji Krzysztofa Łapińskiego za jego obraźliwą wobec pani premier wypowiedź, partia rządząca będzie jeszcze bardziej utrudniać prezydentowi realizację jego autorskiego pomysłu na referendum konstytucyjne. Trochę nawet rozumiem oburzenie PiS na niegrzeczną i lekceważącą wypowiedź prezydenckiego rzecznika, ale jeśli pani premier chce walczyć o uznanie swojej suwerenności, to akurat nie z prezydentem, bo on tylko stwierdza stan faktyczny.

Nawet Lis?

Nawet Tomasz Lis przejechał się po książce Tomasza Piątka i jej autorze – komentują nie bez satysfakcji moi koledzy z prawicy okładkę najnowszego „Newsweeka”. Nawet? Jedna z opisanych w książce Piątka firm – Radius Projekt – była (jest?) partnerem portalu NaTemat Tomasza Lisa.

Człowiek Roku

Vladimir Filat – kojarzycie gościa? Na pewno, to przecież Człowiek Roku 2010 Forum Ekonomicznego w Krynicy, musicie go znać. A pamiętacie co ważnego zrobił w 2004 roku Lech Wałęsa? Ja też nie, ale musiało to być coś naprawdę wielkiego, za nic by go przecież Człowiekiem Roku 2004 nie wybrali.

Nie płakałam po esbekach

Pan Jerzy, były SB-ek: Nie wierzę, że społeczeństwo będzie płakało po jakichś ubekach. Jest wielka mobilizacja wśród kolegów, by zacząć walczyć bardziej twardymi metodami. Odchodząc ze służby, wielu zabrało sobie jakieś teczki, materiały jako polisę ubezpieczeniową i do użycia w ostateczności.

Ułaskawić Wałęsę

Paweł Rabiej: Muszę powiedzieć, że mam bardzo duży żal do Lecha Wałęsy, że on nie mówił otwarcie o swoim epizodzie współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, bo taki epizod był i wielu jego znajomych z czasów Solidarności było o tym informowanych i o tym wiedziało.

Bunt, którego nie będzie

Ludwik Dorn: Albo pani premier sama musiała poprosić pana prezydenta, by jej udzielił miejsca, albo pan prezydent ją zaprosił i to ma miejsce po tym, kiedy pani premier została skłoniona do tego, by w tym kryzysie związanym z wetem prezydenckim wystąpić z orędziem antyprezydenckim do narodu.

Wypychanie prezydenta

Jerzy Targalski: Andrzej Duda Prezydent postanowił przejść do odebrania tego co się w ciągu ostatnich 2 lat „ubekistanowi” wymknęło. Zaczął kontynuować zadanie przywrócenia kontroli „ubekistanu” nad wojskiem. Chodzi bowiem o to by „ubekistan” miał pełną kontrolę nad wojskiem, którą zaczął systematycznie tracić.

O Ziemcu bez złości

Jerzy Owsiak: Krzychu, piliśmy nawet razem wódkę na przyjęciach, a ja opowiadałem tobie o swoich podróżach. A ty słuchałeś tego. Krzysztof, porzuć ten podły zawód – w tym miejscu, w którym jesteś. Znajdź coś innego, przyzwoitego. Krzychu, nie można kłamać.