Czytajcie Ściosa!

Aleksander Ścios: W zalewie propagandy sączonej przez rządowe „wolne media”, uwadze odbiorcy umyka fakt, że za tą kandydaturą [Andrzeja Dudy] stoi świadomy i w pełni racjonalny wybór dokonany przez prezesa Kaczyńskiego. To on jest „ojcem” prezydentury Andrzeja Dudy i przez wiele miesięcy zapewniał nas, że postać byłego ministra w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego wyznacza dla Polski świetlane  perspektywy.

Katujmy dzieci

Jeżeli odpuścimy to będzie kupa kalek, bękartów i dzieci z wadami!
Hanna Bakuła
To sprzed roku, ale dziś jeszcze bardziej aktualne. W przeciwieństwie do ubiegłorocznego Czarnego Marszu, który był protestem przeciwko obywatelskiemu projektowi wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji, tegoroczna jego powtórka nie jest już „przeciwko”, jest bardzo „za”.

Rozjednoczona prawica

Szanowny Panie Prezesie! Apeluję do Pana o uspokojenie sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości. Personalne ataki na mnie nie mogą zastąpić rzetelnej dyskusji o tym jak powinniśmy zmieniać się, aby zwyciężać. Z tymi, którzy obwołują mnie wrogiem, wciąż jestem gotów współpracować. Zachowanie jedności, ale i pozytywne zmiany w partii są warunkiem wyborczego zwycięstwa.

Kasa, misiu, kasa

Beata Szydło: Dzisiaj ogłaszamy powstanie fundacji, która tak naprawdę bierze się z siły i odpowiedzialności spółek skarbu państwa. Padł pomysł, aby spróbować stworzyć podmiot, który będzie zajmował się promowaniem Polski, ale nie promowaniem Polski w takim potocznym tego słowa znaczeniu, tylko poprzez pokazywanie czy promowanie, poprzez działania PR-owe różnych inicjatyw, ale żeby był to podmiot, który wykorzystując siłę i energię spółek skarbu państwa, będzie budował polską markę.

Bezrefleksyjna niezawisłość

„W trudnym okresie stresów i przepracowania każdemu z nas zdarzają się kroki podjęte bezrefleksyjnie, z przeoczeniem specyficznych uwarunkowań” – w moim prywatnym żenadometrze to tłumaczenie obecności prezes Sądu Najwyższego u prezydenta na uroczystości zaprzysiężenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego zmieściło się w pierwszej trójce ubiegłotygodniowych żenad.

Kacper R.I.P.

11 lat temu 14-letnia Ania z Gdańska powiesiła się na skakance we własnym pokoju, niemogąc znieść upokorzenia jakie zafundowali jej koledzy z klasy. Dyrektor szkoły natychmiast podał się do dymisji, w dniu pogrzebu Ani we wszystkich szkołach obowiązywała żałoba, Sejm pożegnał dziewczynkę minutą ciszy, grób Ani osobiście odwiedził prezydent Lech Kaczyński, a kilka tygodni później w klasie, w które Ania się uczyła minister edukacji Roman Giertych przedstawił program „Zero tolerancji w szkole”.

Wojna o prezesów

Tam gdzie władza się sprzecza, gdzie nie uzgadnia pewnych rzeczy dla dobra państwa, tam zawsze traci obywatel. Nie może być tak, że prezydent po prostu odmawia nominacji, nie uzasadnia tego i nie współpracuje. Przecież ma przedstawiciela w Krajowej Radzie Sądownictwa, może przez niego przekazywać jakieś uwagi, wątpliwości, poddawać coś do rozsądzenia.

Wojna na górze 2.0

PiS miał postawić prezydentowi ultimatum – jeśli nie będzie szybkiej dymisji Krzysztofa Łapińskiego za jego obraźliwą wobec pani premier wypowiedź, partia rządząca będzie jeszcze bardziej utrudniać prezydentowi realizację jego autorskiego pomysłu na referendum konstytucyjne. Trochę nawet rozumiem oburzenie PiS na niegrzeczną i lekceważącą wypowiedź prezydenckiego rzecznika, ale jeśli pani premier chce walczyć o uznanie swojej suwerenności, to akurat nie z prezydentem, bo on tylko stwierdza stan faktyczny.

Nawet Lis?

Nawet Tomasz Lis przejechał się po książce Tomasza Piątka i jej autorze – komentują nie bez satysfakcji moi koledzy z prawicy okładkę najnowszego „Newsweeka”. Nawet? Jedna z opisanych w książce Piątka firm – Radius Projekt – była (jest?) partnerem portalu NaTemat Tomasza Lisa.

Człowiek Roku

Vladimir Filat – kojarzycie gościa? Na pewno, to przecież Człowiek Roku 2010 Forum Ekonomicznego w Krynicy, musicie go znać. A pamiętacie co ważnego zrobił w 2004 roku Lech Wałęsa? Ja też nie, ale musiało to być coś naprawdę wielkiego, za nic by go przecież Człowiekiem Roku 2004 nie wybrali.