Michnik: ujawnić wszystkie teczki

Dzisiejsi szefowie IPN, działając na zlecenie swych sponsorów politycznych, potrafią w ciągu jednej nocy wynaleźć „haki” na każdego z nas. Te haki natychmiast ogłaszają urbi et orbi „odzyskane” media publiczne. Każdy z nas w każdej chwili może być opluty. Trzeba wreszcie ukrócić wszechwładzę tej koszmarnej policji – pamięci i szantażu, bo tym przecież jest obecne kierownictwo IPN-u.

Po lustracji

W przeddzień wyroku podsyłając częściowo niekompletne dane esbeckie o dwóch sędziach pokazał im jak będzie praktycznie wyglądała lustracja. I jak łatwo będzie można stać się jej ofiarą. (…) Jestem przekonana, że to co PiS i poseł Mularczyk wyczyniali przed Trybunałem przyczyniło się do tak miażdżącego wyroku.

Komedianci

„Antoni Mężydło szedł z przystanku autobusowego do domu, gdy z hamującej gwałtownie nyski wyskoczyło trzech mężczyzn i zarzuciło mu worek na głowę. Wciągnięto go do samochodu. Przez prześwitujący materiał starał się zaobserwować jak najwięcej szczegółów. Gdy samochód zatrzymał się przed komisariatem w Toruniu, mężczyźni przykryli go brezentem, by nie zwracał uwagi przechodniów.

Przebudzenie elit

Po raz pierwszy obecni rządzący ujrzeli moc obywatelskich protestów, taką lustrację zanegowali nawet zwolennicy PiS. Sprzeciw elit wobec ustawy przerodził się w protest przeciw niedemokratycznym poczynaniom władzy. Już nie zamrze. Będzie towarzyszył rządom PiS aż do końca. Przebudzenie się elit i pokaz ich siły to dobra wiadomość.

Michnik na zakręcie

W dzisiejszym Dzienniku Piotr Zaremba pisze o „wyciszaczach”. Zgadzam się co do meritum ale przykład Gazety uważam za niefortunny bo tutaj sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Gazeta Wyborcza się po prostu rozpaczliwie broni. Nie tylko dlatego, że niecały rok przed nieudaną prowokacją wobec Gudzowatego sama dała się użyć do podobnej intrygi (bo wiele wskazuje na to, że afera Rywina była starszą siostrą afery Jaworowicza, ale o tym innym razem), ale przede wszystkim ze względu na swoje własne porachunki z Gudzowatym.

Taśma Oleksy – Gudzowaty

Z medialnych relacji można odnieść wrażenie, że taśma Oleksego to tylko zbiór towarzyskich niedyskrecji, może zabawnych ale niezbyt ważnych bo jakie znaczenie ma wyfiokowana Jola i jej beza czy to że Olejniczak nie zna języków? Przesłuchajcie jednak taśmę a czeka Was wielka niespodzianka, okazuje się bowiem, że dziennikarze pominęli to co jest na tej taśmie najważniejsze, co było celem tego spotkania i co jest naprawdę mocne.