I ty zostaniesz antysemitą

Kilka lat temu, chyba jeszcze za pierwszego PiSu, Waldemar Kuczyński oskarżył blogera o antysemityzm, bo ten zilustrował blogowy wpis poświęcony Kuczyńskiemu rzekomo „antysemickiem” zdjęciem tegoż. „Z dużym talentem dobrane moje zdjęcie, które kiedyś na mur beton pochwyciłby i opublikował „Der Sturmer”.

Pedofil, ale swój

Gazeta Wyborcza: Rozmawiałem z rodzicami molestowanego chłopca. Nie mieli wątpliwości, że psychoterapeuta je skrzywdził. Rozmawiałem z Andrzejem Samsonem – zaprzeczał. Mówił o „terapii”, nowatorskiej metodzie wyprowadzania z autyzmu. Nie ma wątpliwości, że nawet jeśli działał w dobrej wierze, pogwałcił zasady etyki.

Na tropie spisku

Joanna Schmidt (Nowoczesna): Mówimy o kolejnej ustawie, która stanowić będzie jedynie pozór działań. Nie zwiększy naszego poczucia bezpieczeństwa. Moje ani państwa dzieci nie będą dzięki tej ustawie bezpieczniejsze, a ja sama, wraz z milionami matek, mogę co najwyżej żyć w jeszcze większym lęku.

Kasta za kastę

Krystyna Pawłowicz: Cierpliwości. Izba Dyscyplinarna w trakcie tworzenia. Co ma wisieć nie utonie. Po skrajnym już zachowaniu tych sędziów widać, że wiedzą co ich czeka i chcą do końca pracować na mołojecką sławę. Bo tylko ona im z tego buntu zostanie.

Nie płakałam po Kozłowskiej

Bartosz Kramek: To sytuacja bez precedensu, żeby kraj unijny wydalał cudzoziemca ze względu na publicystyczną działalność członków jego rodziny
Prawdziwe powody wydalenia Ludmiły Kozłowskiej są niejawne, więc Kramek i jego klakierzy mogą bezrefleksyjnie powtarzać, że to zemsta za tekst o wyłączaniu rządu, którego nawet opozycja nie wzięła serio i nikt planu Kramka wdrażać nie zamierzał.

Razem czyli osobno

Grzegorz Schetyna: Za dwa lata w innej rzeczywistości politycznej, po wygranych, zwycięskich wyborach samorządowych i parlamentarnych, będziemy w stanie zorganizować te wybory w taki sposób, że wszyscy staniemy obok siebie. Nie będzie różnych uroczystości. Nie będziemy tego dnia pamięci 15 sierpnia czcić osobno, czy przeciwko sobie tak jak jest dzisiaj.

Sąd sądem…

Renata Grochala: Oto „efekt mrożący” w praktyce. Ten wyrok nie tylko rozjeżdża się z logiką, ale i z poczuciem sprawiedliwości. Uznając, że szarpanie i wykręcanie rąk ma niską szkodliwość społeczną, sąd daje przyzwolenie na przemoc. Czy powodem było to, że sprawa dotyczy posła PiS?

Wspomnienie z demokratycznego raju

Wiecie, że w Polsce można iść siedzieć za „demonstracyjnie okazywanie lekceważenia” konstytucyjnym organom w miejscu publicznym? I nie trzeba nawet znieważyć tego organu, co jest przestępstwem określonym w Kodeksie karnym, bo Kodeks wykroczeń chroni konstytucyjne organy także przed dużo bardziej delikatnym naruszeniem ich dobrego samopoczucia – właśnie poprzez „demonstracyjne okazanie im lekceważenia” w miejscu publicznym.

Płatek i mądrość etapu

Monika Płatek: Oni przekroczyli zasady dobrego wychowania i ośmieszyli się jako dziennikarze. Natomiast to nie jest tego typu ciężar gatunkowy, by tych dwóch, zachowujących się jak młodziki, dość nieodpowiedzialnych i niekulturalnych dziennikarzy, traktować Kodeksem karnym. Tym sposobem ośmieszamy przepis o znieważeniu ze względów narodowościowych.

Twarz Sprawiedliwości

Sąd: Potrzeba wielkiej odwagi i siły, aby zdobyć się na powiedzenie o krzywdzie wyrządzonej przez osobę, która ma taką władzę jak wieloletni kapłan, jak powszechnie poważany autorytet i mentor, głoszący na co dzień głębokie treści etyczne. Komu bowiem w takiej sytuacji skłonni są uwierzyć zwykli ludzie?