Fabrykant oszczerstw

Jak co roku o tej porze, zaczyna się nagonka na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, i jak co roku przyłącza się do niej telewizja publiczna. Dzisiaj portal TVP nagłaśnia najnowsze „ustalenia” Matki Kurki – linku nie podaję, kto chce sobie znajdzie. Jako weteranka nagonek organizowanych przez Matką Kurkę – szczuł na mnie jeszcze jako pałkarz antypisu – pozwolę sobie na własnym przykładzie pokazać jego modus operandi.

Ustawa inwigilacyjna

Art. 81 Sędzia jest obowiązany do złożenia pisemnego oświadczenia o prowadzeniu portalu, strony internetowej lub aktywności na internetowych portalach umożliwiających założenie konta użytkownika, w tym anonimowo lub pod pseudonimem, jeżeli portal, strona lub aktywność dotyczą spraw publicznych – ze wskazaniem nazw portali, stron lub sieci, oraz nazw i pseudonimów, pod którymi sędzia występuje.

Dzieci gorszego sortu

Rzecznik Praw Dziecka: NSA nie zgodził się na wpisanie do polskich ksiąg aktu urodzenia dziecka, w którym rodzicami są dwie matki. Sędziów przekonały moje argumenty, że to precedens zagrażający systemowi prawnemu. Dziecko jest obywatelem polskim. Pomogę mu załatwić formalności.

Wątpię, żeby matka Wiktora chciała kiedykolwiek skorzystać z pomocy Rzecznika Praw Dziecka, ale jeśli tak się stanie, usłużny rzecznik szybko się przekona, że sprawa jest bardziej skomplikowana i nie wystarcza sądownie zakazać transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka.

Panświnizm

Wojciech Biedroń:Nie wiem jak to było z Grodzkim, ale kiedy słyszę, że jakiś ordynator jest czysty, to płakać mi się chce ze śmiechu.

Wszyscy ordynatorzy biorą. To prawda tak samo oczywista jak to, że wszyscy dziennikarze kłamią, wszyscy politycy kradną a wszyscy księża gwałcą dzieci.

Jak góral żony nie bił

Józef Fogiel: Ustawa rozszerza definicje rodziny o osoby wspólnie zamieszkujące. My uważamy, że rodzina to jest mąż, żona i dzieci. W tych przepisach za przemoc uważa się m.in. zwracanie uwagi, krytykowanie, stawianie zadań i ograniczanie kontaktów. Uważam, że rodzice mają prawo ograniczać niechciane kontakty swoim dzieciom.

Uciec przed aborcją

Dominik Tarczyński:Prezes wie co robi. Kolejny raz powtarzam. Nie emocje, a strategia. Spokojne.

Nie wiem czy Dominikowi Tarczyńskiemu udało się uspokoić nastroje w elektoracie oburzonym oddaniem lewicy komisji, która zdecyduje o losach projektu „Zatrzymaj aborcję” ale strategia prezesa jest tu aż nadto czytelna.

Dotknięty

Szymon Hołownia:Raz jeden z księży próbował przekroczyć moje granice, nie bardzo wiem nawet o co mu chodziło, chyba chciał mnie objąć na pożegnanie, a może nie tylko to, w każdym razie dostał w mordę. Z tak zwanego plaskacza, przy czym odepchnąłem go też na tyle mocno, że się przewrócił na tapczan czy wersalkę przy której stał.

Poseł wyszedł z nerw

Dominik Tarczyński:Końcówkę wsadź sobie w mózg albo w brudne buty, może pomoże. Nie pokonacie normalności, dewianci. To szaleństwo powstrzymamy i wasze chore ideologie z radością poniżę. Dla dobra naszych dzieci! Zrobię to w sejmie. Czekam na pierwsze posiedzenie z tym nowotworem demokracji.

Granice postępu

Kanada. „Jestem kobietą i jako kobieta mam prawo korzystać z KAŻDEJ usługi dla kobiet a odmowa świadczenia mi jej jest naruszeniem praw człowieka”. Tak kilka miesięcy temu Jessica Janiv – osoba podająca się za kobietę uzasadniała swoje liczne pozwy wytaczane kolejnym kosmetyczkom, które odmawiały depilowania jej męskich genitaliów.

Lex Rubik

Paweł Lisiecki:Problem będzie miał niedługo Ponton wciskający dzieciom prezerwatywy w szkołach.

Tyle przekonywania, że  obywatelski projekt ustawy „Stop pedofilii” nie jest wymierzony w edukację seksualną, a potem wychodzi poseł partii rządzącej i oznajmia, że to dzięki temu projektowi problemy z prokuratorem będą mieć edukatorzy rozdający młodzieży prezerwatywy.