Lex Agora?

„Przepis o lustracji dziennikarzy został przez PiS i pisolubnych Peowców obmyślony jako „Lex Agora” – czyli trzeba zrobić tak, aby moją firmę wykończyć (szczególnie uderza w kierownictwo Gazety).”

Paweł Wroński

„Być może Kaczyńscy specjalnie tak to skonstruowali, żeby mnie załatwić”

Lech Wałęsa

Lustracyjne nieposłuszeństwo

To było do przewidzenia, dziennikarze już zaczynają odmawiać składania oświadczeń lustracyjnych, zapowiada się kolejna głupia i niepotrzebna wojna, której można było uniknąć gdyby ustawodawca wykazał się odrobiną znajomości tego środowiska. Było pewne jak w banku, że dziennikarze się postawią, nie tylko dla samej przyjemności „bycia w kontrze” ale przede wszystkim dlatego, że dla mediów to sprawa życia i śmierci.

Lustracyjne ściemnianie

„Piesiewicz wstrzymał się od głosu także dlatego, że przepadły dwie jego poprawki. Razem z Robertem Smoktunowiczem (obaj PO) chcieli wyłączyć dziennikarzy spod lustracji. Tłumaczyli, że nie wiadomo dokładnie, kto jest dziennikarzem (prawo prasowe tego nie definiuje, dlatego za dziennikarza można uznać i autora opublikowanego w prasie listu).”

Gazeta Wyborcza

Monika Olejnik pyta

Monika OlejnikPanie profesorze, czy premier Marek Belka powinien skłamać przed komisją śledczą? Oświadczył, że nigdy nie podpisywał dokumentów o współpracy z SB, a tymczasem podpisał taki dokument, instrukcję wyjazdową.

Andrzej ZollTo jest oczywiste pytanie, na które odpowiedź jest stosunkowo łatwa jeśli się porówna treść instrukcji, którą podpisał premier i jego oświadczenie przed komisją.

Czy wiesz, że..

…najbardziej zainteresowany własnymi teczkami jest elektorat…Unii Wolności? Aż 44% zwolenników UW odpowiedziało „tak, chciałbym sprawdzić swoją teczkę, jeśli istnieje” a tylko 8% „nie, wprawdzie mogą być o mnie jakieś zapisy ale nie chcę ich oglądać”. Pod tym względem wyborcy UW nie różnią się od wyborców PiS-u (43% „na tak” i 7% „na nie”).

Dziennikarze i teczki

Na samej tylko liście Nizieńskiego jest 43 ludzi mediów, figurują w rejestrze TW ale nie ma ich teczek (choć przypadek Karkoszy dowodzi, że nie mogą spać spokojnie). Profesor Kieres mówi:

Dzisiaj wszyscy się zastanawiają, także dziennikarze mediów elektronicznych, którzy zostali przez sędziego Nizieńskiego wymienieni.